Skończyłam słuchać Kafka nad morzem - książka naprawdę cudna i rewelacyjnie czytana przez zupełnie nieznanego mi Maksymiliana Rogackiego. Myślę, że dzięki jego interpretacji mój odbiór książki był znacznie lepszy niż gdybym ją czytała sama.
Ta książka to po prostu cudna bajka i gdyby ktoś zapytał o czym jest, to zacytowałabym jeden z ostatnich dialogów w książce:
- A tego czego nie da się właściwie wytłumaczyć i przekazać słowami, najlepiej wcale nie tłumaczyć.
- Nawet sobie?
- Tak, nawet sobie.
Kindle dotarł i w szybkim tempie przeczytałam 7 pierwszych tomów z cyklu Agatha Raisin ale na tym poprzestanę :)
a także bardzo miłe czytadło:
teraz czytam:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz