Z zaczętych książek skończyłam Kapuściński non-fiction -jestem pod wrażeniem rzetelności i drobiazgowości Domasławskiego a ostatnie rozdziały dały dużo do myślenia o roli reportera.
Skończyłam też Uwięzioną królową - i od połowy już tylko przekartkowałam, bo poziom tej książki był tragiczny. Gregory miała jeden pomysł na opisanie Marii Stuart i pomysł ten można by streścić w jednym akapicie, który niestety został rozciągnięty na 400 stron. Nuda, nuda ...
Nadal czytam Duże piersi, obfite biodra, bo to nie łatwa lektura, wymagająca skupienia. Zupełnie nie nadaje się na wieczór po męczącym dniu.
Nadal też słucham 1Q84 już III tom i ku mojemu wielkiemu smutkowi zbliżam się do końca :( Powieść jest niesamowita!
Ponieważ ostatnio wiele się działo i bardzo potrzebowałam oderwania to z marszu przeczytałam 3 dość cienkie książki - w tym 2 młodzieżowe i to one podobały mi się bardziej niż ta, dla dorosłych:
Kosmowskiej polecać nie trzeba, to zbiór opowiadań, których nie czytałam a Bradley to kolejna opowieść o Flawii - cieniutkie opowiadanie ale jakże smakowite :)
Załatwiając różne sprawy i piekąc chleby, przesłuchałam:
dopiero szukając okładki, dowiedziałam się, że został nakręcony film z T. Cruisem jako Jack Richerem.





