Bezglutenowa wigilia
Dla pamięci zanotuję to, co przygotowałam na tegoroczne święta żeby nie szukać w przyszłym roku :)
Uszka - tu się poddałam i zamówiłam gotowe z Bezglutenu. I to chyba największe pozytywne, kulinarne zaskoczenie - były w miarę smaczne. A liczyłam się z tym, że pójdą do kosza :) Ale możliwe też, że poziom desperacji był wyższy niż przeciętnie.
Pierogi - zrobiłam dwie próby, jedno ciasto z gotowej mieszanki Glutenexu na ciasto pierogowo- makaronowo - naleśnikowe. Dodałam jajko i pierogi wyszły przyzwoite, moim zdaniem z kapustą lepsze niż ruskie. Druga próba to ciasto zaparzane jaglano - gryczane z książki Dieta bez pszenicy - niestety pierogi wyszły niesmaczne, nie pomogło im również odsmażanie i w większości wylądowały w koszu :(
Łosoś w sosie z masła klarowanego, koperku i płatków czosnku jak zwykle był pyszny.
Ciasta:
przede wszystkim kutia - zamiast pszenicy dałam okrągły, brązowy ryż, smak jest rewelacyjny, zaryzykowałabym nawet twierdzenie, że lepsza taka kutia niż z pszenicą :)
pierniczki wg tego przepisu były bardzo smaczne i w moim i Julki wykonaniu wyglądały tak:
makowiec wg tego przepisu piekłam go już drugi raz i na pewno nie ostatni. Jest to sama masa makowa (ale domowa, ta z puszki jest niedobra) - dla tych, którzy zawsze narzekają, że w makowcu za dużo ciasta a za mało maku :)
ciasto czekoladowe, które jest ostatnio u nas hitem z tego przepisu
Jak widać nawet wygląda super :)
Dodatkowe zrobiłam ciasto, które od lat funkcjonuje u nas pod nazwą ciasta ponczowego (po pieczeniu nasączane jest alkoholem :) Ponieważ składa się z orzechów i tylko 10dkg maki - zamieniłam mąkę pszenną na owsianą z Proveny bez wpływu na smak ciasta.
Etykiety
kolczyki
(3)
naszyjnik
(3)
ametyst
(2)
bransoletka
(2)
chryzokola
(1)
ciasto czekoladowe
(1)
koral
(1)
lapis
(1)
pierniki
(1)
sobota, 27 grudnia 2014
piątek, 19 grudnia 2014
Początek
Początki
podobno zawsze są trudne. Mój jakoś wyjątkowo, bo nic nie mogę ustawić
tak jak chcę i zmagam się z komputerem. A w tym czasie blogosfera wre,
wszyscy piszą...
Troszkę wyprzedzam noworoczne postanowienia...i nie czekam z pierwszym wpisem do nowego roku :)
Pierwszy wpis to jak rozłożenie nowego, czystego zeszytu, długopis zawisa nad kartką ...
Ten blog to będzie raczej rodzaj podręcznego notatnika niż blog. Mieszanka zdjęć mojej biżuterii, przepisy na bezglutenowe, wegańskie dania, zatrzymanie rzeczy ulotnych aby można było do nich wrócić. Nie spodziewam się, aby tu ktoś zaglądał oprócz mnie.
Troszkę wyprzedzam noworoczne postanowienia...i nie czekam z pierwszym wpisem do nowego roku :)
Pierwszy wpis to jak rozłożenie nowego, czystego zeszytu, długopis zawisa nad kartką ...
Ten blog to będzie raczej rodzaj podręcznego notatnika niż blog. Mieszanka zdjęć mojej biżuterii, przepisy na bezglutenowe, wegańskie dania, zatrzymanie rzeczy ulotnych aby można było do nich wrócić. Nie spodziewam się, aby tu ktoś zaglądał oprócz mnie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)