Na początku tego tygodnia zakończyłam słuchanie na ipodzie "Nieproszonego gościa", na komputerze "Kronikę ptaka nakręcacza" a na kindlu kończę:
Po przeczytaniu w grudniu H. Mantel "W komnatach Wolf Hall" i "Na szafocie" tak się wkręciłam w epokę Tudorów, że postanowiłam kontynuować :)
Zaczęłam to:
a jest to popularno naukowe opracowanie i mam zamiar czytać rozdział dotyczący danej żony a potem odpowiedni tom z cyklu Tudorowskiego P. Gregory. Właśnie przytaszczyłam 6 opasłych tomów z biblioteki - wyglądają bardzo smakowicie :)
A dla oderwania na Ipodzie słucham:
W biżuterii mimo że początek roku zdecydowanie już za nami, nadal cykl, który nazywam znalezione na dnie kuferka. Tym razem znalazłam długie, bo aż 3 cm wrzeciona agatu, na które nie miałam do tej pory pomysłu. Zestawiłam je z plasterkami korala i zrobiłam krótki naszyjnik. I kolczyki.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz