Etykiety

wtorek, 24 marca 2015

Prawie skończyłam naszyjniki z sieczki drobnych kamyczków - została mi jeszcze śliczna sieczka granatu ale może wymyślę dla niej jakieś inne zastosowanie.
Naszyjniki wyszły oryginalne, każdy inny, nie do powtórzenia, każdy krótki, ładnie układający się pod szyją. Zapięcia metalowe w formie toogle.






















niedziela, 22 marca 2015

Na moim ipod słucham:

Czytałam już jego dwie powieści - były dość ponure w nastroju, może Islandia przygnębia. Ten zapowiada się ciekawie.

Jeśli chodzi o Tudorów to posuwam się naprzód, z monografii czytam rozdział o Joannie Seymour a z beletrystyki





Żeby dopełnić ten misz-masz (Murakami, Indridason, Gregory, Fraser) to na kindle ściągnęłam sobie najnowszą F. Flagg :) 




przeczytałam jakąś 1/4 i jest to Flagg w najlepszym stylu! Podczytuję w nocy :)




wtorek, 17 marca 2015

Od dziś prawdziwa uczta :) Słucham

czytają Maria Seweryn (uważam ją za najlepszą lektorkę) i Piotr Grabowski.

A wczoraj przyniosłam z biblioteki stosik 9 nowych audiobook'ów - głównie Nesbo i Child więc będzie czego słuchać.

czwartek, 12 marca 2015

L. Child skończony - na pewno jeszcze wrócę do tego autora. Teraz słucham:

Czyta bardzo dobrze Anna Apostolakis. Ta sama, która czytała Korespondenta więc przez pierwszy rozdział miałam wrażenie jakby to był dalszy ciąg tej powieści.
Podoba mi się ta książka - ostatnio zauważam, że lubię opowieści, które (pewnie pozornie) zmierzają do nikąd, tak po prostu toczą się. I bardzo przyjemnie się słucha.

wtorek, 10 marca 2015

Jakoś dotrwałam do końca męczącego czytania Nergala i obecnie słucham:


wspaniale czyta Jan Peszek :) Do tej pory nie czytałam tego autora, ale niewątpliwie jeszcze do niego wrócę.

W formie tradycyjnej przeczytałam kolejny rozdział Sześciu żon .. o Annie Boleyn i odpowiednio kontynuuję opowieść o niej i jej siostrze:


W pracowni nadal drobne kamyczki - chcę je wykorzystać wszystkie aby mi już nie leżały i nie powodowały wyrzutów sumienia :)

niedziela, 1 marca 2015

Uwielbiam ciasta pomarańczowo-cytrynowe więc dziś upiekłam ciasto, które już dawno miałam w planie z bloga Wegan Nerd  z tego przepisu klik

Niestety ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu ciasto nie wyszło. Smaczne ale niesamowicie suche i twarde, tak jakby było za mało płynów w stosunku do suchych składników czyli polenty. Jeszcze go nie wyrzuciłam, bo czekam na natchnienie czym bym je nasączyć - może wtedy było by dobre???

Natomiast wczoraj w Almie kupiłam lody ryżowe - i jestem pod wrażeniem, naprawdę bardzo smaczne :)